niedziela, 28 grudnia 2014

Od Taigi c.d. Hao

Spojrzałam na chłopaka, był dosyć specyficzny, nie ukrywam że moje oczy zatrzymały się na jego ogonie. Ja miałam rogi, ale chłopaka z ogonem pierwszy raz miałam okazję widzieć. Wzięłam swoje walizki
- Poradzę sobie, tylko jakbyś mógł mi powiedzieć gdzie jest sekretariat - powiedziałam wchodząc do środka, wnętrze było całkiem fajne, nie przesłodzone, bez zbędnych ozdób.
- Chodź zaprowadzę Cię - odpowiedział chłopak z uśmiechem i zaczął iść korytarzem, zabawnie wyglądał jego ogon, który się kiwał cały czas. Nie mogłam wytrzymać i zaśmiałam się lekko - Z czego się śmiejesz? - zapytał zdezorientowany
- Pierwszy raz widzę chłopaka z ogonem - przyznałam
- Śmieje się z ogona, a sama ma rogi - pokazał mi język
- Jesteś... - próbowałam znaleźć odpowiedniego słowa, jednak nic nie przychodziło mi do głowy
- Pół smokiem - uśmiechnął się - Ty pewnie diabełek - zaśmiał się
- Wolę określenie upadły anioł - poprawiłam go kiedy stanęłam przed sekretariatem - Dzięki za pomoc - weszłam do środka. Chwilę mi zajęło zanim wypełniłam wszystkie papiery, dostałam klucz i mapkę, żebym się nie zgubiła, szkoda tylko, że z tej mapki niczego nie mogłam się doczytać, a tym bardziej zorientować się gdzie co jest. Wyszłam z sekretariatu i z walizkami zaczęłam szukać internatu i swojego pokoju, ha odnalazłam go po 20 minut. Weszłam do środka, na szczęście mieszkałam sama. Opadłam na łóżko i już nie miałam ochoty się ruszać. Kiedy usłyszałam jakiś komunikat "przypominamy, że za 10 minut kolacja, proszę wszystkich o zejście do stołówki, nie wydajemy dań po czasie" Świetnie ledwo co się położyłam i już muszę wstawać. Ogarnęłam się i zeszłam do stołówki, wzięłam jakąś sałatkę i usiadłam przy jednym ze stolików

(Hao?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz